A od strony technicznej....
Fotograf (czyli ja;) ) kilka metrów obok, na tylnym siedzeniu samochodu. Przez otwarte okno auta wysunięta została lampa 580 EX II, zainstalowana na prowizorycznym wysięgniku, skonstruowanym pół godz. przed sesją, ze statywu i kilku innych, dodatkowych elementów.
Zgodnie z zmierzeniami ujęcie miało być bardzo dynamiczne, ostre sylwetki Uli i Tomka i jednocześnie rozmyta szosa i ściana lasu.
Aby to uzyskać, czas naświetlania aparatu został ustawiony na 1/30 s, co przy ISO 100, zaowocowało wartością przysłony f13. Ta ostania wartość zmuszała lampę błyskową do największego wysiłku (lampa ustawiona w trybie manualnym, moc na maksimum), a to z kolei przekładało się na obciążenie akumulatorków i wydłużenie czasu ładowania pomiędzy kolejnymi błyskami. Na pewno w tej sytuacji bardzo pomocne byłoby zewnętrzne zasilanie lampy, umożliwiające wykonywanie zdjęć w seriach. Ale cóż, pomysł na zdjęcie pojawił się dość spontanicznie, tuż przed sesją, ograniczając możliwości sprzętowe jedynie do tego, co zostało spakowane przed wyjazdem do torby;)








