21 marca 2012

Stacja

Stara, zdewastowana stacja kolejowa, a może dokładniej przystanek kolejowy, w jeszcze zimowej scenerii, stał się tłem kolejnej sesji portretowej. Za oknem i w kalendarzu mamy już wiosnę (dziś jej pierwszy dzień!), a ja serwuję zimowy obrazek. Brrrr... Proszę o wybaczenie;)
Przed obiektywem Konrad, miłośnik i mistrz jazdy na monocyklu. Dla mniej wtajemniczonych, to coś o co opiera się Konrad. Balansowanie przód-tył, balansowanie na boki, stałe połączenie pedałów z kołem, jest nie lada wyzwaniem dla amatorów. Próbowałem, więc wiem o czym mówię:) 
Sesja zaczęła się w późnych godzinach popołudniowych, tuż po zachodzie słońca. Aby uzyskać szczegóły otoczenia, wyodrębnić z granatowej masy nieba strukturę chmur, konieczne było wydłużenie czasu naświetlania. Migawka ustawiona na 1/25 s mogłaby być problemem przy fotografowaniu przy świetle zastanym, a prawdopodobieństwo wystąpienia nieostrości i poruszeń byłoby zapewne duże.  Jednak wykorzystany w tej sytuacji jeden mały softbox, stojący po lewej stronie od aparatu i odsunięty na odległość niecałego metra, rozwiązał problem. 

6 lutego 2012

Na rowerach

Jeszcze jedno zdjęcie z opisywanej przedwczoraj augustowskiej sesji narzeczeńskiej Uli i Tomka.

A od strony technicznej....
Fotograf (czyli ja;) ) kilka metrów obok, na tylnym siedzeniu samochodu. Przez otwarte okno auta wysunięta została lampa 580 EX II, zainstalowana na prowizorycznym wysięgniku, skonstruowanym pół godz. przed sesją, ze statywu i kilku innych, dodatkowych elementów. 
Zgodnie z zmierzeniami ujęcie miało być bardzo dynamiczne, ostre sylwetki Uli i Tomka i jednocześnie rozmyta szosa i ściana lasu. 
Aby to uzyskać, czas naświetlania aparatu został ustawiony na 1/30 s, co przy ISO 100, zaowocowało wartością przysłony f13. Ta ostania wartość zmuszała lampę błyskową do największego wysiłku (lampa ustawiona w trybie manualnym, moc na maksimum), a to z kolei przekładało się na obciążenie akumulatorków i wydłużenie czasu ładowania pomiędzy kolejnymi błyskami. Na pewno w tej sytuacji bardzo pomocne byłoby zewnętrzne zasilanie lampy, umożliwiające wykonywanie zdjęć w seriach. Ale cóż, pomysł na zdjęcie pojawił się dość spontanicznie, tuż przed sesją, ograniczając możliwości sprzętowe jedynie do tego, co zostało spakowane przed wyjazdem do torby;) 

4 lutego 2012

Nad jeziorami

Druga część sesji narzeczeńskiej Uli i Tomka, zrealizowanej w okolicach Augustowa. Leśne drogi, jeziora, pomosty - świetne klimaty. W użyciu, jak zwykle, zestaw softboxowy "napędzany" lampami systemowymi. Zdjęcia wykonywane były w godzinach przedpołudniowych i popołudniowych, zatem na ilość światła nie można było narzekać. Więcej, można powiedzieć, że momentami słońca było  trochę za dużo. W szczególności jeśli tak, jak w tym przypadku, wykorzystywane były lampy systemowe, które obok wielu zalet, mają również pewną wadę - relatywnie niewielką moc. W zderzeniu z pełnym słońcem, przy przysłonie f11 i ISO100, musiały dawać z siebie prawie wszystko. 
A mówiąc o sprzęcie, oprócz aparatu, obiektywów, oświetlenia było coś jeszcze... rowery...






19 stycznia 2012

Rajd WOŚP

W sobotę, 14 stycznia, odbył się rajd Super Sprint Monte-Krywlany, z którego dochód zasilił konto WOŚP. Miejscem zmagań kierowców było białostockie lotnisko Krywlany. W trudnych warunkach atmosferycznych rywalizowała, jak się okazało, rekordowa liczba 46 załóg. Kolejni kierowcy pokonywali próby sprawnościowe, a ja miałem świetną okazję do fotografowania. Sypiący chyba z każdej strony śnieg, był nie tylko sprawdzianem dla załóg rajdowych, widzów, fotografów ;), ale również testem dla sprzętu. Zaklejony śniegiem korpus i obiektywy (zapomniałem zabrać ze sobą choćby kawałka torebki foliowej, która mogłaby być osłoną dla aparatu) musiały cierpliwie znosić kilkugodzinne fotografowanie









5 stycznia 2012

Na tyłach kościoła

Sesja portretowa z Julią, stanowiąca uzupełnienie reportażu z pierwszej komunii św., wykonanego kilka dni wcześniej. Na tyłach kościoła, przy jednych z bocznych drzwi, udało nam się znaleźć dogodne miejsce do wykonania kilku fotografii. Miejsce z tłem, które dodawało zdjęciom właściwego kontekstu. Muszę przyznać, że właśnie takie lubię, lokalizacje z mocnym, konkretnym tłem. Związanym z fotografowaną osobą lub nawiązującym do sytuacji. I kilka tego typu portretów prezentuję w tymże poście.